emultimax | e-blogi.pl
_blog emultimax
Tricki w sklepach na nas działają 2014-02-13

Duże sieci sklepów mają także na swoich konsumentów „sposoby”, żeby kupowali oni więcej i często za większą sumę pieniędzy.  Przedstawię teraz kilka technik na które większość z nas daję się niestety nabrać oraz kilka rad co robić aby uniknąć takim manipulacjom.


Polski sklep


1. Istnieje pewna główna zasada układania towarów na półkach sklepowych. Te reklamowane i najdroższe produkty znajdują się zazwyczaj w zasięgu naszego wzroku, czyli na środkowych półkach (poziom ok.120-160cm). Jeśli chcesz kupić taniej, zwróć uwagę na produkty znajdujące się na dolnych i górnych półkach, często zdarza się, że właśnie tam znajdziesz tańsze towary niż na półkach środkowych. A tańsze nie zawsze znaczy gorsze. Ostatnio kiedy kupowałem maty grzejne również taki trick został zastosowany w sklepie.


2. Technika sprzedaży: promocje. Ty płacisz więcej we wtorek za produkt, po to by w środę ktoś mógł zapłacić za niego mniej. Zapobieganie technice manipulacji, jaką jest tego typu promocja: Z dystansem podchodź do promocji. Warto najpierw zobaczyć w innym sklepie lub w Internecie ile kosztuje normalnie dany produkt, aby później nie okazało się, jak to często bywa, że na promocji była droższa cena danego produktu niż jest normalnie. Również przy kupowaniu mat grzejnych zwróciłem na to uwagę i udało mi się kupić taniej dzięki promocji.


3. Jeśli idziemy na zakupy z dziećmi, wiemy dokładnie jak one zachowują się w marketach. Często proszą o jakąś zabawkę, których jest tam przecież pełno, chcą słodyczy, sięgają po produkty im "znane", a dzieci znają produkty głównie z reklam, które są droższe.    Dzieciaki rzadko nam odpuszczają, kiedy nie chcemy im kupić danego produktu. Dobrze, że nie wziąłem dzieci do sklepu kiedy kupowałem maty grzejne. Zwykle jeszcze ktoś rzuci hasło "swojemu dziecku odmówisz?" i w ten sposób dziecko wydaje za nas pieniądze, dlatego markety je tak lubią. 


4. Rozmieszczenie działów w markecie to również nie przypadek, a kolejna technika sprzedaży. Zwróćmy uwagę, że zwykle wchodząc do marketu najpierw mijamy dział multimediów (na którym zazwyczaj rzadko się kupuje), a pieczywo jest dopiero na samym końcu tak, abyśmy musieli przejść długą drogę zanim trafimy do chleba (który kupuje się codziennie. Co więcej istnieje pewna zależność kolejności działów, tego co jest obok. Zwykle koło piwa znajdziemy, chipsy czy orzeszki ziemne. Sprzedawca chce, abyśmy nie wychodzili z jedną rzeczą. Kiedy wchodzimy do hipermarketu i mamy na celu jeden docelowy produkt, w jego pobliżu znajduje się mnóstwo towarów uzupełniających się, jak podane wyżej chipsy czy orzeszki, kiedy chcemy kupić piwo. Tak samo jest w sklepach budowlanych - chcesz kupić maty grzejne, to idź po produkt i spowrotem do kasy. Ważne jest, aby przed wyjściem do hipermarketu zrobić sobie dokładną listę zakupów i najlepiej na kolorowo, na samej górze napisać "nie daj sie oszukać".


To tylko kilka z przedstawionych chwytów, na które dajemy się nabierać. Osoby specjalnie zatrudnione do tworzenia promocji dokładnie znają ludzkie słabości i nasze reakcje na nie. Jak informuje Federacja Konsumentów z badań zachowań konsumenckich wynikają m.in. następujące zasady:


- nasze oko rejestruje nie więcej niż 1/3 marek znajdujących się na półce


- najlepiej widzimy towar na wysokości od jednego metra do poziomu oczu


- najczęściej sięgamy po produkt prawą ręką


- w sklepie najczęściej kierujemy się i patrzymy w prawo


- im dłużej konsument przebywa w sklepie, tym więcej kupuje.


Wykorzystują to sami producenci produktów, a i sprzedawcy. Producenci nawet płacą za konkretne miejsce wyeksponowania swojego towaru na półce. Takie "najlepsze” miejsce sprzedawcy nazywają "miejscówką”. Po kontroli  okazało się bowiem, że ponad 22 procent towarów zostało zakwestionowanych z powodu niewłaściwej prezentacji cen. Najczęściej powodem był brak obowiązującej ceny przy towarze, lub zawyżona cena sprzed rzekomej promocji. Co dziesiąty skontrolowany produkt miał źle wyliczoną tzw. cenę jednostkową. UOKiK radzi też klientom zwracać szczególną uwagę na cenę. Po kontroli okazało się także bowiem, że ponad 22 procent towarów zostało zakwestionowanych z powodu niewłaściwej prezentacji cen. Najczęściej powodem był brak obowiązującej ceny przy towarze lub zawyżona cena sprzed rzekomej promocji. Co dziesiąty skontrolowany produkt miał źle wyliczoną tzw. cenę jednostkową.


Podsumowując swoje rozważania na temat często nieudanych zakupów, musimy pamiętać, że jako nabywcy towarów mamy także swoje prawa, o których często nie wiemy. Producenci robią wszystko ażeby zatuszować swoje przewinienia, lecz to w naszych rekach jest nie dać się na to nabrać. Musimy zdawać sobie sprawę, że ze względu na wielką konkurencje towarów to właśnie my „rozdajemy karty”. W każdej sprawie może dociekać swoich praw i w razie jakichkolwiek problemów, może zwrócić się z pomocą do Rzecznika Praw Konsumenta. Ważne, że rozmowa i porada z nim jest całkowicie bezpłatna. Gdy jednak z jakiś powodów nie możemy lub nie chcemy bezpośrednio skorzystać z porady, powinniśmy wiedzieć, że mamy także możliwość uzyskać informacje pod bezpłatnym numerem telefonu 800 800 008. 


Ofiara niekompetentnego sprzedawcy 2014-02-13

Sądzę, że każdy z nas mógłby podać jakiś przykład, w którym został oszukany przez promocje bądź nierozwagę ekspedienta. Ja także niestety dałam się nabrać na niedouczenie pracowników. Kiedyś będąc w sklepie Biedronka dostrzegła ofertę, w której była coca-cola. W samej promocji nie było niczego podejrzanego lecz w niekompetencji osoby sprzedającej.


Sklep Biedronka


Cena produktu za 2l coca-coli wynosiła 4,45zł i była pakowana po 8 butelek litrowych w jednej zgrzewce. Ponieważ potrzebowałam zdecydowanie większej ilości włożyłam do koszyka 64 litry coca-rcoli. Po podejściu do kasy pani ekspedientka przeliczyła ilość moich zakupów i z upewnieniem się zapytała ile butelek coli chcę kupić. Odpowiedziałam, że 64 i pani potwierdziła to ze swoimi obliczeniami. Po chwili usłyszałam cenę jaką musze zapłacić za zakupy, która wynosiła 284,80 zł. Nie zastanawiając się w tym momencie wręczyłam pieniądze i wyszłam ze sklepu. Jednak podczas pakowania coca-coli do samochodu zastanowiłam się, że zbyt dużo zapłaciłam. Przeliczyłam, że moje zakupy wyniosły mnie dwukrotnie więcej niż powinny. Po przeanalizowaniu paragonu spostrzegłam, że jest na nim wydrukowane 64*4,45zł. Wróciłam więc od razu wyjaśnić tą sprawę sądząc, że to tylko pomyłka osoby sprzedającej i że za chwile wszystko się wyjaśni. Po rozmowie z menadżerem sklepu oraz osobą, która mnie bezpośrednio obsługiwała stwierdzono, że skoro wyszłam ze sklepu i po jakimś czasie dopiero wróciłam (ok. 5 min) sklep nie może uznać mi tej reklamacji. Poza tym wypowiedziana przeze mnie ilość wskazywałam na 64 podwójne sztuki. Poprosiłam żeby sprawdzono na kamerze ilość kupionych butelek przeze mnie, usłyszałam odpowiedź negatywną, ponieważ kamera po 15 minutach od nagrania wszystko usuwa po odejściu od kasy, a nasza rozmowa trwa znacznie dłużej więc oni nie mają możliwości odtworzenia nagrania. Miałam wrażenie słuchając tego, że to są jakieś żarty i po chwili wszyscy zaczną zachowywać się kompetentnie. Jednak chyba takich ludzi brakuje w tego typu sklepach. Mimo długiej konwersacji oraz mojego niezadowolenia wyszłam ze sklepu bez zwrotu moich 142,4 zł. Byłam strasznie oburzona tym faktem, ponieważ zostałam oszukana. Fakt te pieniądze to może nie jakiś wielki majątek, ale z drugiej strony wolałabym przeznaczyć je na coś zupełnie innego. Znajomy doradził mi żeby zwrócić się z tą sprawą do Rzecznika Praw Konsumenta, z którym udałam się do sklepu. Rozmowa wyglądała zupełnie inaczej, tym razem potraktowano mnie w zupełnie inny sposób. Nie przedstawiano tylko swoich racji, ale także i mnie spokojnie wysłuchano, a po chwili zostały mi zwrócone należne pieniądze. 


Dlaczego młodzi ludzie coraz rzadziej decydują się na ślub? 2014-02-13

W Polsce zarówno jak i w innych państwach europejskich, liczba rozwodów rośnie z roku na rok. Tym samym coraz mniej par decyduje się na ślub. Co powoduje, że ludzie już nie tak chętnie chcą się pobierać?


Młoda Para


W Polsce tak jak i w innych państwach europejskich rośnie liczba związków zwanych konkubinatem, które stają się alternatywnym modelem współżycia partnerskiego. Jeszcze kilka lat temu mieszkanie razem bez ślubu odbierane było jako skandal, natomiast obecnie w dobie społeczeństwa globalnego małżeństwo, jako bezwzględna podstawa związku dwojga ludzi, nie pełni już takiej roli i jej miejsce coraz częściej zastępuje forma oparta na angażowaniu się związek lub jego zrywaniu. W Polsce zarówno jak i w innych państwach europejskich, liczba rozwodów rośnie z roku na rok. Tym samym coraz mniej par decyduje się na ślub. Co powoduje, że ludzie już nie tak chętnie chcą się pobierać? 


Tort weselny 20-65 zł/kg Dekoracja kościoła i sal 500-3000 zł Zaproszenia 1,5-8 zł/szt. Obrączki od 300 zł Wynajem samochodu 600-2000 zł Garnitur 500-1500 zł Suknia ślubna 1000-5000 zł Wideofilmowanie 1200-3000 zł Fotografia ślubna 900-5000 zł Zespół weselny 3000-6000 zł/1 dzień Opłaty w kościele ok. 200 zł Ofiara na kościół ok. 500 zł Opłata w USC ok. 100 zł Przyjęcie weselne 110-160 zł/os/1dzień Koszt organizacji ślubu i wesela dla wielu rzeczywiście może być przeszkodą. Oto kilka pozycji, za które musimy zapłacić organizując ślub i wesele (źródło: dziennik wschodni):



Taki model współżycia partnerskiego jest uzależniony nie tylko od mentalności ludzi XXI wieku czy też trendów, ale również a niejednokrotnie przede wszystkim od czynników ekonomicznych. Młodym ludziom w dzisiejszych czasach po prostu brakuje środków do zorganizowania ślubu oraz przyjęcia weselnego. Wolą najpierw zapewnić sobie stabilność finansową, a dopiero później wziąć ślub.


Reasumując w dzisiejszych czasach jest wiele powodów przez które zawieranych jest coraz mniej ślubów. Spowodowane jest to zmianą mentalności ludzi, wpływem innych trendów a także czynników ekonomicznych. Często największym problemem okazuje się brak środków na organizacje ślubu oraz przyjęcia weselnego. Dlatego coraz więcej ludzi chce najpierw zapewnić sobie stabilizację finansową, a dopiero później wstąpić w związek małżeński.Tort weselny 20-65 zł/kg Dekoracja kościoła i sal 500-3000 zł Zaproszenia 1,5-8 zł/szt. Obrączki od 300 zł Wynajem samochodu 600-2000 zł Garnitur 500-1500 zł Suknia ślubna 1000-5000 zł Wideofilmowanie 1200-3000 zł Fotografia ślubna 900-5000 zł Zespół weselny 3000-6000 zł/1 dzień Opłaty w kościele ok. 200 zł Ofiara na kościół ok. 500 zł Opłata w USC ok. 100 zł Przyjęcie weselne 110-160 zł/os/1dzień Koszt organizacji ślubu i wesela dla wielu rzeczywiście może być przeszkodą. Oto kilka pozycji, za które musimy zapłacić organizując ślub i wesele (źródło: dziennik wschodni):


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]